Jak już wiemy, konieczne jest utrzymywanie zadowalającego poziomu sił żywotnych, by zaznać" MOCY ISTNIENIA”.

Oznacza to przyzwolenie na to, by duch w pełni zamieszkał w naszym ciele, byśmy byli świadomi siebie poprzez ciało i dzięki własnemu ciału. Nauka polega na opanowaniu umiejętności wyrażania uczuć - to jest swobodnego okazywania emocji. Emocje powinny z nas wypływać, podobnie jak krew płynie w naszych żyłach. Kiedy przepływ emocji jest zablokowany, kiedy nasze serce jest zamknięte na kłódkę, brak nam rozmachu życiowego.

Próbować kochać nie pozwalając uzewnętrzniać się swym uczuciom to tak jakby próbować prowadzić samochód nie mając benzyny w baku. We współczesnym społeczeństwie wielu z nas bardzo wcześnie nauczyło się, niestety, blokować, zabijać lub ograniczać wiele emocji. Swobodne wyrażanie uczuć często kojarzy się nam z cierpieniem, dlatego też aby uniknąć zranienia, po prostu nie pozwalamy sobie na ich ujawnianie. Przyzwyczajamy się żyć w swego rodzaju zastoju emocjonalnym, otępieniu uczuciowym służącym za tarczę osłaniającą nas przed cierpieniem, nie pozwalającą równocześnie doświadczać radości życia.

A jednak nie uciekniemy przed uczuciami. Wcześniej czy później, w ten czy inny sposób pojawią się niespodziewanie, niezależnie od tego, jak mocno będziemy się przed nimi bronić. Uczucia istnieją naprawdę: nie są to po prostu myśli, które można odrzucić. Nie jest to coś abstrakcyjnego, lecz fizyczne odzwierciedlenie uniwersalnej energii kosmicznej, tej fundamentalnej energii, która stanowi o naszym życiu, a która bywa niekiedy nazywana Wyższą Świadomością lub Najwyższą Mocą.

Nie uzewnętrzniana, powściągana, tłumiona, energia ta staje się toksyczna i może ujawnić się pod postacią różnego rodzaju dolegliwości fizycznych ( na przykład migren, nowotworów, wylewów itp.). Badania naukowe wykazały, że powstrzymywanie uczuć ma poważne konsekwencje dla naszego zdrowia. Wiadomo doskonale, że osoby, które mają skłonność do duszenia w sobie emocji, chorują częściej niż inne.

Jedynym zatem rozsądnym rozwiązaniem jest uświadomienie sobie własnych uczuć, " zaprzyjaźnienie się " z nimi, prawdziwe ich przyswojenie, nauczenie się ich uzewnętrzniania w tej samej chwili, gdy się pojawiają.

STRACH, ZŁOŚĆ, SMUTEK, RADOŚĆ I WSPÓŁCZUCIE.

Te podstawowe uczucia mają bardzo istotne znaczenie dla naszego życia i ogólnego dobrego samopoczucia. Celem nie jest ich uniknięcie, lecz zmiana stosunku:  musisz zdać sobie sprawę z tego że uczucia są Ci potrzebne i musisz zacząć wyrażać je jasno i szczerze. Pozwól, że powiem Ci coś bardzo ważnego: nasze uczucia nie są same w sobie ani pozytywne ani negatywne. Są częścią składową naszej energii życiowej, każde z nich ma swoją własną wibrację i spełnia określoną funkcję.

Każde z pięciu wymienionych powyżej uczuć stanowi w istocie pewną energię mającą określoną wibrację i intensywność. Energia ta powinna swobodnie przepływać, abyśmy mogli w pełni doświadczyć teraźniejszości.

Zobacz też:

CZY DUSZA ISTNIEJE?

CZY ISTNIEJE? W Ameryce, na przełomie XIX i XX wieku praktykował pewien lekarz, niejaki Duncan MacDougall. Postanowił wziąć na tapetę jeden z problemów nurtujących ludzi od lat, czyli wagę, a tym samym i istnienie duszy. W tamtych czasach przedsięwzięcie było

Czytaj więcej »

SENS ISTNIENIA

Człowieka zawsze będzie nurtowało pytanie: Jaki jest cel mojego istnienia? Religie na tak postawione pytanie nie odpowiadają jasno i wyczerpująco. Odwołują się jedynie do Boga, który ”wie co robi”. Jednocześnie deprecjonują człowieka jako istotę mało znaczącą, której jedynym celem jest

Czytaj więcej »

BOIMY SIĘ.

Większość ludzi jest bardziej przerażona niż TY. Czy kiedykolwiek się kogoś bałeś? Jeśli cię to pocieszy, to wielu ludzi, którzy wyglądają na naprawdę spokojny, opanowanych, twardych i zdają się promieniować pewnością siebie, jest przerażonych na “śmierć”. Patrzymy na potentata finansowego

Czytaj więcej »